Związek z mediami

8421816988_94eb1ffd49_k

Budując relacje z mediami można poczuć się trochę jak na randce. Na początku czeka nas zawstydzenie, później przełamanie nieśmiałości, wymiana maili, coraz częstsze telefony, a na samym końcu dochodzimy do pełnego zaufania lub całkowitego zerwana kontaktów… Jak zbudować trwalszy związek z mediami?

Budowanie relacji z mediami, niewiele różni się od budowanie innych relacji, i faktycznie można czasem poczuć się jak na randce… Ale, tak jak w życiu codziennym, aby zainteresować drugą osobę, nie wystarczy tylko urok osobisty, trzeba jeszcze znać pewne sztuczki.

Dziś kilka przydatnych zasad: jak prawidłowo budować relacje z mediami.

1. Bądź monogamiczny

Wysyłanie tej samej informacji prasowej do całej bazy kontaktów, którą posiadamy jest szaleństwem. Nikt nie lubi być zwodzony, zwłaszcza gdy obiecujemy, że mamy coś wyjątkowego, a następnie wszyscy to mają… Dlatego warto przed kliknięciem przycisku „Wyślij” zastanowić się, z kim chcemy nawiązać kontakt. Wybrać media z naszej branży oraz skrupulatnie wyselekcjonować osoby, które mogą być zainteresowane tematem. Dodatkowo sprawdzić, czy na ich stronie WWW lub w prasie pojawiały się wcześniej podobne tematy, a na samym końcu się przedstawić i wysłać spersonalizowaną wiadomość z naszą informacją. Nie ma nic prostszego jak bycie monogamicznym. Prawda?

2. Zalecaj się

Po wysyłce informacji prasowej, warto potrzymać dalszy kontakt. Przypomnijmy sobie, jak się czuliśmy, kiedy po randce nasz obiekt zainteresowań się nie odezwał? Pomijając fakt, że z błagalnym wzrokiem gapiliśmy się w telefon, odczuwaliśmy po prostu rozczarowanie. Nie pozwólmy, aby dziennikarz myślał w ten sposób. Dlatego warto do niego zadzwonić i delikatnie się przypomnieć, ale nigdy, przenigdy nie bądźmy nachalni!

3. Bądź naturalny

Rozmawiając z dziennikarzem, rozmawiajmy jak z policjantem. Zwłaszcza, gdy borykamy się z sytuacją kryzysową. Nie starajmy się w takich momentach być na siłę zabawni, choć humor często pomaga rozluźnić atmosferę. Jednak nie ma nic gorszego niż nieudany dowcip, który zostanie wyrwany z kontekstu i zacytowany przez dziennikarza… Pamiętajmy, obowiązują tu relacje służbowe, a nie przyjacielskie.

4. Poznajcie się bliżej

Jesteście zainteresowani konkretnym dziennikarzem lub czasopismem? Co byście zrobił w takiej sytuacji w życiu codziennym? Z pewnością sprawdzilibyście daną osobę na Facebooku, przeszukali Google, żeby dowiedzieć się o niej jak najwięcej. Prawda? Tak samo jest z mediami. Warto wiedzieć o nich wszystko (zwłaszcza dedline składu gazety) i być z nimi na bieżąco. Dlatego obserwujmy media na Facebooku, Twitterze, zapiszmy się do newslettera. I nie zapomnijmy czytać tego, co piszą dziennikarze!

4. Zbuduj więź

Oczywiście, bez dobrej informacji prasowej powyższe rady mogą być niewystarczające… Dlatego zapamiętajmy jeszcze jedną rzecz: dobry PR-owiec nie pisze, a opowiada.

Z punktu widzenia każdego klienta, to właśnie jego firma jest najbardziej interesująca, a produkty są najlepsze. Ale przecież każdy przedsiębiorca tak mówi! Postawmy się teraz na miejscu dziennikarza, który po raz setny czyta na temat niesamowitej firmy, doskonałego produktu i znakomitego pomysłu, co może zrobić w takiej sytuacji? Powiedzieć – zadzwonię w następnym tygodniu…

Dlatego opowiadajmy, stwórzmy historię, która wciągnie dziennikarza. Nawet, jeśli piszeszemy o nudnej usłudze…

5. Zaangażuj się

Bez uwierzenia w to, co robimy, nie ma sensu innym wciskać tematy, które sami uważamy za nudne i mało wartościowe. Liczy się pozytywne podejście, nawet jeśli druga strona jest kapryśna i marudna. PR-owcy są trochę jak sprzedawcy. Muszą dobrze znać firmę czy produkt, o którym piszą i umiejętnie zaangażować innych w swoją historię tak, aby ją kupili.

To wszystko na ten temat. Pamiętajcie, że relacje z mediami nie należą do łatwych i można szybko się zniechęcić, ale jeśli chcemy na dłużej związać się z zawodem PR-owca, konieczne jest umawianie się na „randki” z dziennikarzem – związki na odległość nigdy się nie sprawdzają…

Pozdrawiam

Paulina Baer, PR-owiec

Może Ci się również spodoba

  • Bartek Juszczyk

    Jakkolwiek przytakując, chciałbym podzielić się jednak jedną obserwacją. Otóż PRowcy często z nawiązania relacji z danym dziennikarzem czynią nie wiedzieć jak i nie wiedzieć czemu coś trudnego. Podczas gdy po drugiej stronie wszak są również ludzie, dla których życie w symbiozie z nami jest codziennością i powinnością – zatem nie traktujmy ich jak złote cielce z samego założenia. Zbudowanie poprawnej, a wrecz pozytywnej relacji z dziennikarzem to wzajemny szacunek dla swojej pracy i podtrzymywanie również zwykłych, ludzkich, dobrych relacji. Polecam – działa 🙂