Zmieniająca się rola treści w social mediach

Zmieniająca się rola treści w social mediach

Prawie dwie trzecie użytkowników mediów społecznościowych używa Facebooka i Twittera do pozyskiwania informacji. Nie interesuje nas już życie prywatne naszych znajomych, obecnie korzystamy z mediów społecznościowych, aby zdobywać najnowsze informacje ze świata. W jaki więc sposób użytkownicy korzystają z treści w mediach społecznościowych? Czy w świecie social mediów mamy do czynienia z wojną na lepszą ekspozycję treści?

Największą siłą mediów społecznościowych jest ich zdolność do rozprzestrzeniania treści. Radio potrzebowało 38 lat na uzyskanie 50 milionów słuchaczy, telewizja tyle samo widzów zdobyła w 13 lat, Internet zaś w ciągu czterech lat zdobył 50 milionów użytkowników. Facebook po dziewięciu miesiącach swojej działalności zarejestrował 100 milionów fanów. To oczywiste, że w jego przypadku siła przekazu jest porażająca! Jednak, jakie znaczenia ma tak naprawdę content marketing w social mediach? W jaki sposób użytkownicy korzystają z treści na konkretnych platformach społecznościowych? I w końcu, jakie treści warto publikować?

Rola treści według badań Instytutu Pew Research Center

Odsetek użytkowników mediów społecznościowych, którzy korzystają z nich do pozyskania informacji wzrósł w ostatnim czasie w tempie szybszym niż ogólny wzrost ich użytkowników. Nowe badania przeprowadzone przez Instytut Pew Research Center we współpracy z Johnem S. i Jamesa L. Knight Foundation jasno stwierdzają, że około dwie trzecie (63%) użytkowników zarówno Facebooka, jak i Twittera wykorzystują daną platformę społecznościową jako źródło informacji o wydarzeniach spoza sfery znajomych czy rodziny. Amerykańskie badania opierają się na danych zebranych w marcu 2015 r., na próbie 2023 dorosłych osób, w wieku od 18 lat. Ich celem jest zrozumienie, jak publikowane informacje odnoszą się do nawyków korzystania z Facebooka czy Twittera wśród ich konsumentów w USA.

Jak wynika z badań, użytkownicy mediów społecznościowych prawie dwukrotnie częściej używają Twittera do pozyskania i udostępniania najświeższych informacji (59%) niż Facebooka (31%). Z badań możemy również wyciągnąć kilka ciekawych informacji o tym, jak użytkownicy mediów społecznościowych wchodzą w interakcję z danym rodzajem treści. Okazuje się, że użytkownicy Facebooka są bardziej skłonni do komentowania lub udostępniania informacji o politykach czy rządzie, natomiast użytkownicy Twittera częściej śledzą i podają dalej tweety dziennikarzy. Według badań prawie jedna trzecia (32%) użytkowników Facebooka udostępnia informacje o rządzie i polityce, a nieco ponad jedna czwarta (28%) skomentowała w ostatnim czasie informacje polityczne. W porównaniu z Twitterem tylko jedna czwarta ankietowanych (25%) podała dalej tweeta z informacją o rządzie lub tematach politycznych, a tylko 13% odpowiedziało na tego rodzaju tweeta.

Jak powyższe badania mają się do zachowań polskich internautów? Według statystyk zebranych przez We are social użytkownicy social mediów w Polsce to grupa ponad 13 milionów osób (34% całej populacji). Jak się okazuje chętniej oni korzystają z Facebooka niż Twittera. Według badań przeprowadzonych przez Gemius, opublikowanych na początku roku wynika, że popularność Facebooka (ok. 74%) wśród internautów między 18 a 69 rokiem życia, jest większa niż Twittera (12,3%). Jestem zdania, że dla marketerów Facebook będzie wciąż najważniejszą platformą społecznościową, bowiem nadal aktywna jest na nim spora część starszych użytkowników o potencjalnie dużej sile nabywczej. Z badań Gemiusa wynika, że dziś największą grupę stanowią osoby w wieku 25-35, maleje natomiast odsetek użytkowników w wieku 15-24.

Wojna na narzędzia społecznościowe

Zarówno Facebook, jak i Twitter zdają sobie sprawę z rosnącego znaczenia treści w social mediach. Według branżowych plotek, które podaje BuzzFeed Twitter pracuje nad tzw. „Project Lightning”, narzędziem, które umożliwia każdemu w Internecie (zalogowanym i niezalogowanym użytkownikom na Twitterze) na obserwację najlepszych tweetów, filmów, obrazów i transmitowanych na żywo wydarzeń, które zostały zamieszczone właśnie na tym portalu społecznościowym. Na początku tego roku Twitter zwiększył również nacisk na wiadomości poprzez dodanie aplikacji Periscope, która umożliwia użytkownikom w czasie rzeczywistym nadawać wideo do swoich obserwatorów. Facebook oczywiście nie pozostaje w tyle. Od maja jego użytkownicy mogą czytać (na razie w wersji testowej) nowe, interaktywne treści, bezpośrednio z Facebooka. Do testów dołączyli wydawcy New York Times, National Geographic, BuzzFeed, NBC News, The Atlantic, The Guardian, BBC News, Spiegel Online oraz Bild. Pod konie czerwca Facebook rozpoczął również prace nad filtrowaniem wiadomości według danego tematu. I tak będziemy mogli w newsfeedzie zobaczyć tylko wpisy z wybranych pięciu dziedzin tj. polityka, nauka, technika, sport czy rozrywka.

Nawet takie platformy społecznościowe jak LinkedIn i Pinterest wyprowadziły nowe oferty w publikacji treści. LinkedIn uruchomił stosunkowo nowe narzędzie „LinkedIn Pulse”, gdzie użytkownicy mogą bezpośrednio publikować swoje artykuły. Natomiast Pinterest udostępnił wtyczkę, która umożliwia automatyczne publikowanie na nim zdjęć, które dodamy np. na naszego bloga. W ten sposób możemy wpłynąć na zwiększenie ruchu na naszej stronie oraz mamy szansę przyciągnąć zdjęciem użytkownika (który w nie kliknie) do naszego artykułu.

Jak to wszystko ma się do content marketingu?

Wydaje mi się, że procent użytkowników, którzy znajdą nasz artykuł prasowy za pośrednictwem mediów społecznościowych wzrośnie. Sama stosuję media społecznościowe (głównie Facebooka) do szukania branżowych informacji, a nie dzielenia się informacjami ze swojego życia. Obecnie  tworzenie oryginalnych treści to również klucz do dobrego pozycjonowania. Dlatego nie bez powodu działania marketingowe będą obecnie skutkowały zwiększeniem liczby postów na blogach, case studies, materiałów wideo czy treści przeznaczonych na urządzenia mobilne. Co oczywiście  podyktowane jest przez zmiany np. w Algorytmie Google czy Timeline Facebooka.

Na pewno social media będą jeszcze większą częścią content marketingu. Warto jednak w tym wszystkim zapamiętać, że dystrybucja jest równie ważna, jak sama treść.

Pozdrawiam,

PR-owiec

Może Ci się również spodoba