Zaufaj mi jestem PR-owcem

zaufaj mi jestem PR-owcem

Wydaje się, że wszyscy wiedzą już wszystko na temat public relations. A jednak nadal wiele firm zastanawia się nad sensem działań specjalisty ds. public relations. Nadal można usłyszeć pytanie: Po co? Po co utrzymywać relacje z mediami, po co wzbudzać zainteresowanie firmą, po co prowadzić biuro prasowe i odpowiednio komunikować się z klientami, po co zatrudniać PR-owca skoro mamy marketingowca, po co to wszystko, skoro klienci nas uwielbiają? Czyżby? Wyjdź, zamknij za sobą drzwi i posłuchaj, co o Twojej firmie mówią inni, gdy Ciebie nie ma w pobliżu, a zrozumiesz, po co Ci public relations.

Siła public relations jest ogromna. Przynajmniej ja w to wierzę. Nie tylko dlatego, że PR jest tańszy od innych form promocji, ale dlatego, że buduje ZAUFANIE. I to właśnie o zaufaniu warto porozmawiać.

PR nie krzyczy do klientów – Tu jestem! Kupcie mnie, kupcie! A umiejętnie opowiada historię marki, której wszyscy chcą słuchać. PR jest dobry, bo nie jest nachalny, dlatego można na jego podstawach zbudować zaufanie do firmy – do każdej firmy, nawet tej małej.

Problem w tym, że wszyscy chcą widzieć wyniki public relations tu i teraz. Chcą odczuwać przypływ gotówki z publikacji informacji prasowej. To nie jest jednak takie proste. Dopóki nie zrozumiemy, że dzięki public relations zyskamy pierw ZAUFANIE, a dopiero później pieniądze – nigdy nie będziemy zadowoleni z wartości, jakie niosą za sobą działania public relations.

Zastanówmy się, jak bardzo ważna jest dla nas reputacja na poziomie osobistym. Jak bardzo jest dla nas wartościowe zdanie rodziny, przyjaciół czy kolegów z pracy. Dlaczego jesteśmy w stanie zrobić wiele, aby być dobrze postrzeganym przez najbliższych? Bo doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że raz lub częściej utracone zaufanie trudno jest ponownie odzyskać.

Dlaczego więc w tym przypadku potrafimy docenić wartość niematerialną reputacji? To jak inni ludzie reagują na to, co mówimy i robimy?

Jeżeli mamy złą reputację to prawdopodobnie ludzie nie będą nam wierzyć i nie będą nas szanowali. Jeżeli zbudujmy wiarygodny obraz swojej osoby, inni z chęcią będą nas słuchać i darzyć zaufaniem. Te same zależności dotyczą każdego przedsiębiorstwa czy marki. Ważne jest jednak podjęcie samej decyzji, czy chcemy zdobyć zaufanie.

Każde przedsiębiorstwo buduje obraz tego, jak jest postrzegane w najbliższym środowisku. Chcąc nie chcąc zawsze pojawiają się negatywne opinie o danej firmie, czy to z ust byłych pracowników czy też niezadowolonych klientów. Dodatkowo wszystko potęgują nasze złe decyzje, które mają znaczący wpływ na zdanie otoczenia. Nie jesteśmy w stanie w 100% wyeliminować wszystkich negatywnych odczuć i opinii o przedsiębiorstwie. Podjęte z opóźnieniem działania public relations pomogą jedynie złagodzić powstałe już skutki negatywnych osądów.

Jedynym sposobem na kontrolowanie tego, co inni myślą o naszej marce jest zbudowanie solidnej, trwałej reputacji lojalnego społeczeństwa. W tej sytuacji public relations, czyli planowa i ciągła komunikacja z otoczeniem, służąca podtrzymywaniu zainteresowania firmą oraz pozwalająca obdarzyć ją społecznym zaufaniem ma znaczenie niemal strategiczne. Bez długofalowego planu komunikacji, który określiłby wartości, cele i działania marki nie jesteśmy w stanie tego zrobić.

Mówiąc prościej, jeśli nie powiemy wprost ludziom, dlaczego kierujemy się danymi wartościami, to jak możemy od nich oczekiwać, aby rozumieli nasze zachowanie, gdy nagle pójdźcie coś nie tak?

Rzecz w tym, aby budować trwałe relacje. Nie tylko z mediami, ale również z bezpośrednim otoczeniem firmy. Kreowanie wizerunku, tworzenie więzi konsumenta z produktem, kształtowanie świadomości i edukowanie – tym powinien zajmować się PR-owiec. To ciężka praca, ponieważ określonego postrzegania danego produktu czy marki nie zbudujemy w miesiąc, bo samo zaufanie zdobywa się przecież na lata.

Co możemy zyskać mając zaufanie? To proste. Konsument ufa naszej marce, wierzy w jej idee i dlatego staje się jej częścią. Swoje decyzje zakupowe podejmuje świadomie, wie, że produkt jest dobry i że kupując go, nie tylko zaspakaja swojej podstawowe potrzeby, ale przede wszystkim emocjonalne. W konsekwencji budując i podtrzymują pozytywny wizerunek firmy wśród potencjalnych klientów, tworzymy szansę na zwiększenie sprzedaży i zysków.

Problem w tym, że dane przedsiębiorstwo musi odczuwać potrzebę i rozumieć znaczenie public relations. Musi zdawać sobie sprawę, że pierwsze dostrzegalne wyniki prawidłowo uprawianego public relations mogą być widoczne dopiero po pięciu latach…

Wiem, że ciężko się do tego przekonać, bo samo ZAUFANIE jest niemierzalne. Dlatego tak trudno czasem zrozumieć moc tego rodzaju działań. Ale wiem również, że warto. Zaufajcie mi.

Pozdrawiam

PR-owiec

Może Ci się również spodoba