Rok PR-owca

Tak, tak to już rok odkąd prowadzę bloga. Co przez ten czas się wydarzyło? Jakie artykuły najczęściej czytaliście? Czy blogowanie było dobrym pomysłem i co czeka PR-owca? Zapraszam.

Rok PR-owca

Dokładnie 15 września 2012 r. jako świeża absolwentka public relations na Uniwersytecie Wrocławskim postanowiłam założyć bloga. Pamiętam jak zastanawiałam się nad jego nazwą i koncepcją. Mój projekt, który początkowo naszkicowałam w zeszycie (jestem PR-owcem starej daty, który zapisuje pomysły w najzwyklejszym notatniku) nieco różnił się od tego, co obecnie widzicie. Przed rozpoczęciem blogowania wypisałam: jakie będę poruszać na nim tematy, co ma komunikować, jaki jest jego cel, cechy, do kogo będę mówić i co chcę osiągnąć. Zrobiłam taki mini brief, który naprawdę mi się przydał. Przeglądając dzisiaj stare zapiski nie żałuję, że wybrałam taką, a nie inną nazwę dla bloga. Nie tylko oddaje jego charakter, ale również pozwala mi z łatwością się wypozycjonować na kilku wybranych słowach kluczowych. Cieszę się również, że piszę o dziedzinie, która jest mi niezwykle bliska.

Co wydarzyło się na PR-owiec.pl?

Przez rok napisałam dokładnie 128 wpisów. Powstała już 33 PR-asówka i kilka obszernych artykułów na temat public relations, choć częściej pisałam o kampaniach promocyjnych. Mój blog nie ma wielkiego zasięgu, ale cieszy mnie 30 tys. odsłon w ciągu roku oraz ponad 8 tys. UU. Najwięcej przekierowań na bloga mam z Facebooka, a zaraz później z Google. Z miesiąca na miesiąc liczba odwiedzin rośnie, a blog zostaje zauważony przez coraz większą liczbę fanów na Facebooku. Obecnie mój fan page ma 935 fanów. I to wszystko bez płatnej promocji. Choć w przyszłości jej nie wykluczam.

3 najczęściej czytane wpisy?

1. Szewc bez butów chodzi, czyli jak wypromować agencję marketingową.

Odsłony – 1 288, UU – 1 137, śr. czas spędzony na stronie – 00:12:31 i ilość lajków – 94.

stronywww

2. Polska Samantha Jones.

Odsłony – 893, UU – 645, śr. i ilość lajków – 35.

SATC20090903_193.dng

3. Public relations głupcze!

Odsłony – 515, UU – 367, śr. i ilość lajków – 9.

pr-vs-marketing

Plus jeden wywiad: „Praca PR-owca nie kończy się po ośmiu godzinach” dla portalu markana.pl

3 najciekawsze wpisy na Facebooku?

wpis1

wpis3

wpis2

Czy blogowanie to był dobry pomysł?

Z perspektywy czasu uważam, że był to doskonały pomysł. Nie chcę się powtarzać, ale blogowanie daje mi ogromne możliwość obcowania z branżą, czy wypowiedzenia się. To znakomity sposób na przekazanie swoich poglądów i wiedzy, ale także uczenia się. Mój blog miał, chociaż w niewielki sposób, przybliżyć zwykłemu czytelnikowi: czym jest public relations. I mam nadzieję, że już mi się to udało.

Nigdy nie ukrywałam, że blog miał również pomóc mi się wyróżnić. Nie wiem, co by było gdybym nie postanowiła go założyć. Co bym obecnie robiła i gdzie pracowała? Na pewno miałabym więcej wolnego czasu… Choć wydaje mi się, że długo bym nie wytrzymała siedząc bezczynnie.

Tak naprawdę blog już pomógł mi znaleźć nową pracę, tzn. był doskonałym dopełnieniem moich umiejętności, wiedzy i zainteresowań. Dzięki niemu obecnie dostaje kilka informacji prasowych w tygodniu oraz waszych zapytań odnośnie PR – co mnie najbardziej cieszy. Myślę, że dzięki niemu będę mogła nadal się rozwijać.

Co dalej?

Dalej planuję jeszcze więcej pisać i inspirować. Choć nie myślę o karierze tak ogromnej jak Kominek, dużych kontraktów i zarobków – to nadal będzie mój, niewielki blog, ale z ogromnym potencjałem i prowadzony z jeszcze większą pasją. Chyba mogę napisać, że blogowanie to moje hobby i sposób na życie. Tak, zdecydowanie tak jest.

W tym miejscu chciałabym podziękować wszystkim czytelnikom, osobą, które komentują, lajkują i mnie odwiedzają. Dziękuję również za złośliwe komentarze – przydają się, żeby nie zwariować.

Co chciałabym osiągnąć w przyszłości? Chciałabym, żeby przestano określać public relations „Czarnym PR” i może tak skromnie, żeby ktoś kiedyś powiedział: „Dobra robota Paulino”.

Pozdrawiam

Paulina Baer – PR-owiec

Może Ci się również spodoba

  • Dobra robota Paulino! Odwiedzam Cię regularnie, ale nigdy nic nie skomentowałam. Teraz jest dobry moment. Gratuluję pomysłu, odwagi i samodyscypliny w publikowaniu cotygodniowej PR-asówki. 🙂 Pozdrawiam ciepło. Aga

    • Dziękuję serdecznie za dobre słowa. Nie poddaje się, choć nie ukrywam, że czasami ciężko jest się zmobilizować.

      Pozdrawiam