Reklama bez reklamy

Skuteczność to najważniejsze kryterium oceny działań promocyjnych. Pozostaje więc pytanie: co działa, zwłaszcza wtedy kiedy mamy do czynienia z luksusową marką? Czy dobre są śmieszne kampanie promocyjne? Czy może te z udziałem celebrytów? Osobiście uważam, że geniusz tkwi w prostocie. Przykład? Proszę bardzo!

kampania promocyjna Range Rover

Oczywiście, nigdy nie można mieć wszystkiego. Często spece od marketingu stoją przed decydującym wyborem – czy mieć doskonałą czy skuteczną reklamę? W ciągu 30 sekund można powiedzieć niemal wszystko, ale czy nadmiar komunikatu jest ciekawy? Spowoduje, że odbiorca zaciekawi się produktem, a nie tylko samą reklamą? Szczerze wątpię w to. Moim zdaniem, im mniej skomplikowany, bardziej jednoznaczny i prostszy przekaz, tym większe prawdopodobieństwo, że marka zostanie zapamiętana.

Ale niestety życie nie jest takie proste. Przez to zamiast innowacyjnych, zabawnych, nietypowych i kontrowersyjnych reklam, codziennie widzę to samo: szczęśliwe rodzinki, dzieci i zwierzaki. Pełno w nich produktu i oczywistości…

Na ten temat można by było z pewnością wiele jeszcze powiedzieć. Ale nie w tym rzecz. Dziś chcę Wam przedstawić przykład minimalistycznej i kreatywnej reklamy, w której nie znajdziemy nachalnej promocji. Co więcej, panuje w niej przyjemna muzyka, a nie irytujące gadanie. Jest po prostu tak idealna jak sam produkt, którego dotyczy.

Panie i Panowie przedstawiam najnowszą kampanię promocyjną luksusowego Range Rovera, która w intrygujący sposób opowiada o procesie tworzenia tego samochodu. Marce udało się wykorzystać najnowszy sposób tworzenia promocji, czyli mapowanie projekcyjne 3D, które w tym przypadku polegało na wyświetleniu projekcji, bezpośrednio na „żywym” produkcie. Dodatkowo w niekonwencjonalny i ciekawy sposób wprowadziła odbiorcę do zachwycającego świata Range Rovera. Aż chce się być jego częścią!

kampania promocyjna Range Rover

kampania promocyjna Range Rover

Reklama pt. „Solihull Range Rover reveal footage” z pewnością przyczyni się do lepszego zapamiętania marki, ale czy wpłynie na ogromną sprzedaż? Pamiętajmy, że tego typu produkty nie są dostępne dla wszystkich, lecz (jak chciałaby komunikować to marka) dla „wybranych”. Tu nie chodzi o to, że produkt ten „musisz mieć”, tu „możesz go mieć”. I w tym cała różnica!

A może w dzisiejszych czasach luksusem nie jest produkt, a możliwość tworzenia „reklamy bez reklamy”?

Może Ci się również spodoba