Premier nie zatańczy jak mu zagrają. To może zaśpiewa?

Co może wyjść z połączenia coveru piosenki „Ona tańczy dla mnie” i premiera Donalda Tuska? Teoretycznie: kampania promocyjna dla Greenpeace Polska, a w praktyce: niezrozumiały hit w Internecie.

Donald Tusk śpiewa dla Greenpeace Polska

Donald Tusk, który twierdzi, że nie jest ekoterrorystą, zaśpiewał dla Greenpeace przebój pt. „Ona tańczy dla mnie”. Dlaczego? Ponieważ obiecał, że uwolni energię Polek i Polaków. Tylko czy uda mu się to zrobić piosenką?

Dokładnie 14 marca na YouTube fundacja Greenpeace Polska udostępniła spot, w którym premier Donald Tusk śpiewa piosenkę „Ona tańczy dla mnie”. Viral składa się z fragmentów różnych wypowiedzi i przemówień Donald Tusk, które (muszę przyznać) w dość zabawny sposób układają się w tekst piosenki. Spot rozpoczyna się przemówieniem premiera na temat: potrzeby wyzwolenia pozytywnej energii z Polaków.

Cel kampanii? Zwrócenie uwagi – zarówno wszystkich odbiorców, jak też rządu – na projekt ustawy o odnawialnych źródłach energii, który daje możliwość wytwarzania zielonej energii przez indywidualnych użytkowników sieci energetycznej.

W ciągu kilku tygodni spot zyskał ponad 300 tys. wyświetleń. To dość sporo, ale moim zdaniem przekaz jest kompletnie niezrozumiały. Gdybym nie przeczytała informacji prasowej na temat tej kampanii nie wiedziałabym, o co w niej chodzi…

Sukces w tym przypadku został osiągnięty w dość prosty sposób: łącząc popularną i znaną piosenkę disco polo z… premierem. Oczywiście, kampania miała być kontrowersyjna i interesująca. Jedno i drugie w tym przypadku zostało osiągnięte. Do Kancelarii Premiera wysłano ponad 5,7 tys. maili popierających ustawę o odnawialnych źródłach energii.

I choć kampania odniosła już sukces nadal nie rozumiem, co ma z tym wszystkim wspólnego piosenka „Ona tańczy dla mnie”? Z punktu widzenia pomysłowości viral „niesie się”, czyli spełnia swoją funkcję, ale jeśli oceniać go pod kątem głównego przekazu, kompletnie zatracił w nim swoje znaczenie i stał się mało widoczny…

Z drugiej strony może kampania miała w zabawny sposób podkreślić lekceważący stosunek władzy do swoich obietnic? W końcu spot, w którym śpiewa premier piosenkę jest zwykłym żartem, a sprawa (jak się okazuje) jest bardzo poważna…

Jeśli chcecie, aby Premier uwolnił energię Polek i Polaków napiszcie do niego maila -> http://www.greenpeace.pl/uwolnij_energie/

Reklamę przygotowała agencja Tribal DDB.

Może Ci się również spodoba