Podsumowanie roku PR-owca

Dziś chciałabym podzielić się z Wami osobistym podsumowaniem mojego roku. Wiele się wydarzyło i zmieniło w moim życiu, ale zapewniam, że to jeszcze nie koniec…

podsumowanie roku pr-owca

Gdy położyłam się wczoraj spać była dokładnie godz. 24.00. Jak to zawsze bywa przed zaśnięciem rozmyślam i szukam odpowiedzi na nurtujące mnie pytania. Pomyślałam – jakbym podsumowała rok 2012? Swoje myśli przelałam więc na papier:

Koniec stycznia – To moment, w którym po roku czasu przestałam być specjalistą ds. marketingu. Dobrze się stało i oceniam tą zmianę bardzo pozytywnie. Uważam, że była to najlepsza chwila, aby rozwinąć swoje skrzydła i zająć się swoją pasją.

Początek lutego – Długo nowej pracy nie musiałam szukać. W niewielkiej, rodzinnej firmie objęłam stanowisko specjalisty ds. Public Relations. Zawsze o tym marzyłam, nie spodziewałam się, że tak szybko mnie to spotka. Nie mogę narzekać na brak szczęścia, ale oprócz tego, muszę się pochwalić, że posiadam wiele umiejętności. Dlatego obecnie: prowadzę bloga firmowego, którego miesięcznie odwiedza około 3 tys. UU, profil na Facebooku, który liczy już ponad 1,5 tys. fanów, pozycjonuję, zajmuję się public relations, dostarczam wszelkich statystyk i nowych pomysłów, a także tekstów i haseł. Może te liczby nie są zaskakujące, nie szkodzi ja i tak jestem z siebie dumna.

26 lipiec – To jedna z najważniejszych dat w moim życiu. Dlaczego? Ponieważ od tego dnia mogę powiedzieć, że jestem dyplomowanym PR-owcem. Z oceną 5, obroniłam tytuł mgr i skończyłam studia na Uniwersytecie Wrocławskim. Jeszcze kilka lat temu nie pomyślałabym, że dojdę w życiu tak daleko, że uda mi się pogodzić pracę i studia – choć droga do Wrocławia od miejsca zamieszkania liczyła 173 km.

Sierpień – Po skończeniu studiów brakowało mi obcowania teoretycznego z PR, a także możliwości wypowiedzenia się na jego temat. Dlatego kilka tygodni po obronie postanowiłam założyć swój blog. Dzięki niemu mogę być na bieżąco z kampaniami promocyjnymi, uczyć się i dzielić się z Wami swoimi przemyśleniami. Włożyłam w niego wiele wysiłku i pracy. Wszystko, co na nim widzicie jest tylko i wyłącznie moim dziełem. Począwszy od logotypu, grafiki (oprócz „sesji z żarówką”) i tekstów. Nie boję się również bawić w kodzie html, czasami coś zepsuje jak np. slider, który obecnie nie działa, ale wiem, że i z tym problemem sobie wkrótce poradzę. Mam nadzieję, że kolejny rok będzie obfitował w kompanie promocyjne, którymi będę się jarać i tym samym przyniesie mi jeszcze więcej pracy.

Moja determinacja i zawziętość doprowadziła mnie do tego miejsca, w którym obecnie jestem. Pragnę nadal się rozwijać i uczyć. I pomyśleć, że mam dopiero 24 lata…

Czy mogę powiedzieć, że odniosłam już sukces? Nie, bo to dopiero początek. Ale z pewnością to był udany rok.

Pozdrawiam i życzę radosnego i szczęśliwego Nowego Roku z marzeniami, o które warto walczyć, z radościami, którymi warto się dzielić, z przyjaciółmi, z którymi warto być i z nadzieją, bez której nie da się żyć!

PR-owiec

Może Ci się również spodoba