Podsumowanie drugiego roku PR-owca

podsumowanie drugiego roku PR-owca

Jesteście ciekawi, co się wydarzyło w ciągu roku u PR-owca? Jakie najczęściej czytaliście wpisy, co lubiliście i gdzie się „sprzedałam”? Oczywiście nie zabraknie tych najbardziej ciekawych informacji z mojego prywatnego życia. Zapraszam wszystkich.

Koniec roku możemy zacząć odliczać, dlatego śpieszę z moim podsumowaniem roku. Uprzedzam, że nie będzie ono zaskakujące, ale z pewnością ciekawe, bo właśnie taki był ten rok. Często powtarzam, że moje niezadowolenie bierze się z tego, że zawsze oczekuję czegoś więcej. Jestem ambitna i nadal stawiam sobie nowe cele i wyzwania – nie poddaje się. Rok 2013 w moim życiu oznaczał kilka większych zmian, ale również spowodował, że nadal na nie oczekuję…

Początek roku, a dokładnie końcówka kwietnia to otwarcie nowego życiowego etapu. Lubię zmiany, a zwłaszcza takie, które wiele wnoszą do mojego życia. Dlatego też w kwietniu zmieniłam pracę oraz przeprowadziłam się z rodzinnego domu do swojego mieszkania. I to wszystko w tym samym miesiącu. A co! Ta druga czynność oczywiście była dla mnie znacznie trudniejsza, ale fakt, że nadal mieszkam w tym samym mieście, co moja rodzina i znajomi bardzo mi to ułatwiło. Ale niestety zauważyłam też taki mały minus przeprowadzki – stałam się kurą domową, która pilnuje porządku, gotuje dla swojego narzeczonego i gania za swoim kotem… Te codzienne czynności pochłonęły mnie całkowicie, przez co miałam mniej czasu na pisanie.

Nad zmianą pracy zastanawiałam się nieco dłużej. Nie mam trudności ze zmianą otoczenia w pracy, ale fakt, że obecnie zajmuje się Social Media nie public relations powodował moje wahanie. Co więcej, z pracy w prywatnej firmie przeniosłam się do agencji marketingowej. Praca ta ma swoje plusy i minusy, ale nie żałuję swojej decyzji. Mam nadzieję, że kolejny rok umożliwi mi rozwój własnej osoby, ale także dostarczy nowych, ciekawych wyzwań. Rok 2013 utwierdził mnie w swoich przekonaniach. Nadal chcę zajmować się szeroko pojętym marketingiem, ale także chcę jeszcze bardziej się zaangażować w nowe projekty. Oby kolejny rok był owocny 🙂

PR-owiec.pl – podsumowanie

Co do bloga, to jestem zadowolona z jego rozwoju, ale oczywiście nie do końca. Nie ukrywam, że miałam taki moment, w którym chciałam przestać blogować – ach ci „sympatyczni” internauci. Ale to dzięki wam, waszym prośbom o porady w sprawie PR – wytrwałam i nadal istnieje PR-owiec.pl! Po to tu jestem i piszę.

Obecnie na blogu znajduje się 156 wpisów. Zmieniłam sposób komentowania oraz nieznacznie wygląd samego bloga. Najczęściej trafialiście na mojego bloga przez Facebooka oraz wpisując w wyszukiwarkę te słowa kluczowe: slogan reklamowy, reprymenda wuja, taka sytuacja reklama, brand hero, kreatywne wizytówki, prowiec i public relations definicja. Dokładnych statystyk odnośnie wejść i odwiedzin niestety nie mogę podać, ponieważ przez moje grzebanie w szablonie najzwyczajniej nie miałam przez kilka miesięcy podpiętych statystyk… Ale śmiało mogę stwierdzić, że podwoiłam liczbę odwiedzających w stosunku do roku poprzedniego.

Jakie wpisy najczęściej czytaliście i lajkowaliście?

1. Złoto dla wpisu – Szewc bez butów chodzi, czyli jak wypromować agencję marketingową

Około 1,5 tys. odsłon i 95 polubień wpisu.

stronywww

2. Srebro otrzymuje wpis – Jak usprawnić pracę PR-owca?

Około 1 tys. odsłon i 31 polubień.

Prowly_visual

3. Brąz zdobył – Podryw a Public Relations

Około 800 odsłon i 157 polubień wpisu.

podryw

4. A na czwartym miejscu znalazł się wpis – 10 zakazanych zwrotów PR-owca

Około 550 odsłon i 22 polubienia.

hi-spam1

Co słychać na Facebooku?

Nie ukrywam, że częściej publikowałam posty na Facebooku niż wpisy na blogu. Może dlatego mój fanpage liczy obecnie około 1,5 tys. fanów. Zainwestowałam, aż około 80 zł na promocję profilu z czego jestem bardzo zadowolona. Oczywiście nie poddaje się i mam nadzieję, że nowy rok przyniesie mi już 2 tys. fanów.

A poniżej trzy najciekawsze posty:

pepsi-wpis

wpis2

wpis3Co jeszcze?

W tym roku poproszona zostałam o udzielenie wywiadu dla portalu markana.pl: „Praca PR-owca nie kończy się po ośmiu godzinach”.

Ale także o podsumowanie roku dla portalu mediarun.pl: „Podsumowanie roku 2013”.

Otrzymałam również kilka ciekawych propozycji współpracy oraz zaproszono mnie do testowania narzędzi, które są niezbędne dla PR-owca m.in. Pressium czy Prowly.

Co dalej?

Z pewnością nadal będę blogować, jak nie tu to może, gdzie indziej. Myślę nad nowym blogiem, który będzie związany zupełnie z innym moim hobby, ale także będzie bardziej prywatny. Mam nadzieję, że będę mieć więcej czasu, ale również chęci, aby pisać i Was inspirować. Szczerze, to nie mogę się doczekać, co przyniesie mi kolejny rok. Niby nic nie planuję, ale kto wie, co się stanie? Prywatnie postanawiam się zapisać na zajęcia do klubu fitness (przez przeprowadzkę dosłownie przyrosłam do kanapy) oraz mam zamiar przypomnieć sobie język angielski.

Mam nadzieję, że pod koniec 2014 roku będę mogła powiedzieć, że jestem spełniona. Czego życzę również Wam. Szczęśliwego Nowego Roku nie zapomnijcie o PR-owcu i dziękuję wszystkim za współpracę oraz tym, którzy czytają za 2013 rok.

Pozdrawiam

PR-owiec

Może Ci się również spodoba