Marketing, adrenalina i białe szaleństwo

Niesamowite widoki, mocna akcja i narciarstwo na najwyższym poziomie, jeśli jeszcze nie wiecie o czym mówię, to koniecznie musicie zobaczyć spot promocyjny „ Few Words”.

Few Words

Co prawda film „Few Words” Candide’a Thovex miał w Polsce swoją premierę miesiąc temu i z pewnością fani sportów zimowych już o nim słyszeli, jednaj ja dopiero raczkująca w tym temacie zobaczyłam go dość niedawno. Początkowo myślałam, że trailer „Few Words” to kolejna kampania promocyjna kamery GoPro, jednak, co mi się nieczęsto zdarza – myliłam się, a co gorsza przez ten cały czas, żyłam w nieświadomości, iż tak niezwykła produkcja istnieje. Naprawdę żałuje, że wcześniej nie widziałam tego filmu i się z Wami z nim nie podzieliłam. Ale już nadrabiam zaległości i po kolejki tłumaczę o co chodzi…

Projekt „Few Words” jest częścią europejskiego cyklu premier, które objęły takie miasta jak: Paryż, Londyn, Barcelonę oraz Warszawkę. Jego głównym bohaterem jest Candide, utalentowany narciarz, który jako jedyny zawodnik na świecie zdobywał złote medale X Games we wszystkich trzech narciarski dyscyplinach: halfpipe (2000), big air (2003) i slopestyle (2007). Otrzymał również tytuł mistrza świata freeride na Freeride World Championship w szwajcarskim Verbier.

Few Words

Jakby było tego mało Candide zajmuje się również kręceniem filmów. Znany jest choćby z takich produkcji jak: „Rastafaride” czy serię „Candide Camera”. Jednak to dzięki firmie Quiksilver, która dzielnie wspiera go od ponad 15 lat, otrzymał możliwość nakręcenia pełnometrażowego filmu o swoim życiu – produkcji Candide. Aby nakręcić „Few Words” musiało minąć, aż dwa lata…

Warto było tyle czekać, ponieważ dzięki współpracy Candide z firmą Quiksilver powstała produkcja, jakiej wśród narciarzy jeszcze nie było.

Dlaczego PR-owiec o tym mówi?

Ponieważ nigdzie indziej nie znalazłam tyle pasji, talentu, odwagi, zamiłowania do swojej pracy, profesjonalizmu, stylu i charakteru. Jeśli dołożymy do tego świetną muzykę, przyrodę i białe szaleństwo, otrzymamy jedyny w swoim rodzaju film, którego obecnie jestem ogromną fanką. A co najważniejsze z marketingowego punktu widzenia spot promocyjny „Few Words” jest naprawdę niesamowity…

Już nie mogę się doczekać, kiedy sama wskoczę na narty i poczuję przypływ adrenaliny, którą to właśnie w sporcie lubię najbardziej.

Nie myślcie sobie, że przesadzam tylko sami zobaczcie trailer „Few Words”:

Może Ci się również spodoba