Kilka pytań do PR-owca

Kilka pytań do PR-owca

Chyba każdy bloger przechodzi kryzys w prowadzeniu bloga. Jedni definitywnie kończą z tym drudzy, tak jak ja – podtrzymują blog przy życiu. Nie potrafię zamknąć bloga i przestać pisać, zwłaszcza że ciągle o mnie pamiętacie. Dostaję mnóstwo zapytań o PR, co ogromnie mnie cieszy. To niewątpliwy dowód na uznanie. Postanowiłam spróbować jeszcze raz. Tym razem skupię się na funkcji doradczej, odpowiadaniu na wasze pytania i przedstawianiu nowych kampanii. Nie obiecuję pisać codziennie, nie obiecuję pisać regularnie – w sumie nie chcę nic obiecywać.

Przez ten okres, gdy nie byłam aktywna na blogu wiele się zmieniło. Nie tylko w moim osobistym życiu, ale również w marketingu. Rok 2014 był dla mnie bardzo pracowity – wiele zleceń, wyzwań i przemyśleń. I właśnie o przemyśleniach będzie ten wpis. Do napisania tego wpisu zainspirował mnie pewien e-mail…

Jakiś czas temu otrzymałam od czytelniczki Agaty zapytanie, pozwolę sobie je przytoczyć:

„Nazywam się Agata i podobnie jak Pani kiedyś, studiuje obecnie na Uniwersytecie Wrocławski, z tym że Komunikację wizerunkową. Od dawna byłam zdecydowana na specjalność Public Relations, a czytanie Pani bloga tylko utwierdziło mnie w tym przekonaniu. Zdecydowałam się studiować drugi kierunek jednocześnie, jednak waham się wciąż co do jego wyboru. Wiem, że Pani już siedzi od jakiegoś czasu w tej branży, dlatego ośmieliłam się napisać, i zapytać o rade. Czy ciężko ze znalezieniem praktyk/stażu/pracy po czymś takim, jak wygląda na dzień dzisiejszy polski rynek PR? Z Pani doświadczenia, jaka wiedza przydaje się w tej branży? Myślałam o germanistyce, ale chciałam zasięgnąć opinii PR-owca 🙂 Byłabym wdzięczna za odpowiedz.”

Chciałabym podzielić się swoimi przemyśleniami i odpowiedzieć na e-maila właśnie na blogu.

Mając już 5-letnie doświadczenie w branży muszę przede wszystkim stwierdzić, że wszystko zależy od tego, gdzie trafimy, na jakiego pracodawcę, na jakich ludzi i jakie mamy aspiracje zawodowe. Bo PR-owiec, PR-owcowi nierówny…

Odpowiadając na pierwsze pytanie „Czy ciężko ze znalezieniem praktyk/stażu/pracy?” Osobiście nigdy nie miałam problemu ze znalezieniem pracy czy dodatkowych zleceń. Pracy na rynku jest dużo – jeżeli ktoś ją szuka, to znajdzie. Choć trzeba pamiętać, że rynek robi się nasycony, a posiadanie tytułu specjalisty ds. PR nie jest już czymś „ekskluzywnym”. Z własnego doświadczenia polecam jednoczesne studiowanie i podjęcie stażu w branży. Im szybciej się wdrożymy – tym większa szansa na późniejsze zdobycie pracy.

Powiem szczerze, że wybrane przez ciebie kierunki będą bardzo podobne do siebie. Zwróć uwagę na przedmioty – z pewnością większość będzie się pokrywać. Moim zdaniem warto wybrać jeden kierunek związany z marketingiem/wizerunkiem/PR i tak jak wcześniej wspomniałam podjąć staż. O wiele więcej dzięki temu zyskasz niż ucząc się na dwóch identycznych kierunkach. Jeżeli chcesz osiągnąć sukces – wybierz przede wszystkim agencję/firmę z potencjałem, w której nauczysz się prawdziwego PR. Może zamiast dodatkowego, podobnego kierunku warto wybrać germanistykę? Język na pewno przyda się w branży. Zwróć uwagę na ogłoszenia o pracę (przejrzyj je), dzięki temu dowiesz się co oczekują pracodawcy od potencjalnego pracownika, zobacz jak często język jest dla nich ważny – czasami doświadczenie nie ma takiego znaczenia jak znajomość języków obcych.

Na drugie pytanie „Jak wygląda na dzień dzisiejszy polski rynek PR?” – ciężko jest jednoznacznie odpowiedzieć. Rynek jest bardzo dynamiczny, pojawia się coraz więcej ofert pracy, choć wydaje mi się, że świadomość na temat PR niewiele się zmieniła. Ostatnio w pracy zostałam zapytana „Paulina tu masz zakres obowiązków, ale powiedz mi jaka jest różnica między obsługą klienta a PR?” W pierwszej chwili ucieszyłam się, że nie zostałam zapytana o typowe porównanie PR z marketingiem, ale po chwili sama nie wiedziałam co jest gorsze?

Jeżeli chcesz pracować w tej branży musisz mieć naprawdę twardą „dupę”. Nie wszyscy będą zachwycać się nad twoimi efektami, nie wszyscy zrozumieją co robisz – bo przecież dla większości będziesz „ciągle siedzieć na Facebooku”. Spotkasz się również z sytuacją, w której będziesz musiała przekonywać kogoś, że to ty jesteś ekspertem. Nie oczekuj i nie obiecuj sobie zbyt wiele. Nie jest to łatwy zawód, ale uwierz mi, że nie ma nic bardziej satysfakcjonującego niż zauważalne rezultaty swojej ciężkiej pracy.

Co do trzeciego pytania „Jaka wiedza przydaje się w tej branży?” – powiem szczerze każda. W branży PR trzeba mieć wszechstronną wiedzę. Nigdy nie wiesz jakie zlecenie otrzymasz. Pracując w agencji poruszałam się po przeróżnych tematach od motoryzacji, karm dla psów, aranżacji wnętrz po wędkarstwo… Trzeba umieć się dostosować i szybko się uczyć. Oprócz wiedzy podstawowej związanej z marketingiem i PR, przyda się również wiedza psychologiczna, a także umiejętności pisarskie.

Nie będę przekonywać cię, że popełniasz błąd studiując PR, nie powiem również, że to najlepszy wybór w twoim życiu. To wszystko zależy od ciebie, to ty kierujesz swoim życiem. Bądź ambitna, nie poddawaj się i bez względu na wszystkie trudności bądź znakomitym PR-owcem. Jeżeli chcesz to robić – rób to! A gdy przyjdzie czas na wątpliwości przypomnij sobie dlaczego to robisz.

I pamiętaj miej innych i ich zdanie po prostu gdzieś.

PS. Dziękuję za e-maila.

Pozdrawiam,
PR-owiec

Może Ci się również spodoba