Happy Zielona Góra

Happy Zielona Góra

Na punkcie „Happy” Pharella Williamsa oszalał spory kawałek świata. Radosny teledysk przygotowali już paryżanie czy barcelończycy, czas przyszedł również na zielonogórzan, tym samym dołączyli oni do akcji 24 Hours of Happy, współtworząc najdłuższy i najbardziej radosny teledysk świata.

Dlaczego o tym piszę? Ponieważ uwielbiam niestandardowe pomysły, a poza tym Zielona Góra jest mi bardzo bliska. Studiowałam i pracuję tu już od kilku dobrych lat. Wróćmy jednak do projektu „24 Hours of Happy”. Bez wątpienia piosenka Happy podbija Internet. Obecnie na YouTube ma ponad 68 mln wyświetleń!

24 godziny szczęścia, to nowy projekt multimedialny rapera Pharella Williamsa. Jest to pierwszy w historii 24-godzinny wideoklip. Na czym polega jego fenomen? Na tym, że możemy obejrzeć teledysk w każdej chwili, jednak to co zobaczymy zależy od pory dnia, w której włączymy teledysk. Oczywiście, w każdej chwili możemy włączyć się do zabawy. Sam utwór Happy Pharrell’a trwa zaledwie 4 minuty. Jednak w ciągu 24 godzin zapętlona jest aż 360 razy. W klipie oprócz muzyka występują także jego znajomi oraz zwykli przechodnie tańczący po ulicach miasta. Zdjęcia do projektu zrealizowano w Los Angeles i zaproszono sporą liczbę tancerzy i tancerek, którzy umilają nam czas spędzony przed ekranem.

Wideoklip można zobaczyć na stronie: 24hoursofhappy.com

Wróćmy jednak do Zielonej Góry, która w tym momencie jest najważniejsza. Dziś odbyła się premiera klipu i muszę przyznać, że jestem zachwycona! Jestem świeżo po konferencji prasowej, która moim zdaniem miała świetną oprawę i to nie tylko graficzną.

Całą akcję w cudzysłowie i dosłownie nakręcili dwaj sympatyczni chłopacy z agencji Reprezentuj.com. Brawa należą im się za zaangażowanie. Mało komu chce się robić dodatkowe projekty, a jego przygotowanie zajęło im ponad 2 tygodnie. Nie mieli również żadnych środków finansowych przeznaczonych na ten cel. Oczywiście nie spodziewali się takiego zainteresowania. Miało być offowo, ale sprawa wymknęła się spod kontroli i o projekcie zrobiło się naprawdę głośno. Fanpage filmu polubiło bez żadnej promocji tysiąc fanów. Akcje możemy śledzić na Facebooku wpisując #Happyzielonagora lub na oficjalnym fanpage’u.

Jak mówi Beny Benewiat z agencji reklamowej Reprezentuj.com: „Chcemy, by hasło „Happy Zielona Góra” nie umarło kilka tygodni po premierze klipu. Chcemy nim promować fajne wydarzenia, zajawki młodych ludzi. Chcemy pokazywać, że Zielona Góra jest szczęśliwa”.

W teledysku zobaczymy tancerzy z grupy Boom, koszykarzy Stelmetu Zielona Góra – Craig Brackins i Christian Eyenga.

Zobaczcie teraz, o czym mówię, bo to naprawdę kawał dobrej roboty:

Pozdrawiam

PR-owiec

Może Ci się również spodoba