Być PR-owcem, czyli o predyspozycjach i perspektywach pracy

Być PR-owcem, czyli o predyspozycjach i perspektywach pracy

O PR mówi się coraz głośniej. PR-owca chce mieć prawie każdy: politycy, artyści, biznesmeni, wielkie koncerny, korporacje, a nawet małe firmy. Jest popyt, jest podaż. Uczelnie wykorzystują ten trend i zachęcają do zgłębiania wiedzy na temat public relations. Nie każdy jednak może być PR-owcem…

Kto zatem nadaje się do tego zawodu? Jakie powinien posiadać umiejętności? Czy studia są potrzebne PR-owcowi? I czy to w ogóle atrakcyjny zawód?

Otrzymałam niedawno ciekawego e-maila od Marty, która napisała do mnie w związku z projektem realizowanym na studiach na przedmiocie RUP (rozwój umiejętności profesjonalnych). Projekt ten ma przedstawiać wybraną ścieżkę rozwoju, Marta wraz z koleżanką wybrała specjalistę ds. public relations. I tu padła propozycja współpracy. Przy realizacji projektu, jako jedno ze źródeł wiedzy on-line i ciekawych blogów wartych śledzenia, dziewczyny skorzystały z mojego bloga, który według nich jest najbardziej odpowiedni pod względem zawartości, a również łatwy do odbioru. Zadaniem Marty było przeprowadzić wywiad, który może być pomocny przy raporcie. Pojawiło się kilka pytań, na które z chęcią odpowiedziałam. W tym miejscu chciałabym również podziękować dziewczyną za zaufanie.

Zapraszam do zapoznania się z moją analizą:

1. Jakie umiejętności są według Pani najbardziej potrzebne u specjalisty ds. PR?

Dobry PR-owiec w swojej pracy musi wykazywać się umiejętnościami interpersonalnymi: komunikatywność, otwartość na ludzi, swoboda w nawiązywaniu kontaktów, dobra intuicja, umiejętności prezentacji i autoprezentacji, jasne formułowanie myśli, opinii. Oczywiście niezbędne w tym zawodzie są kompetencje językowe, kreatywność, odporność na stres oraz chęć ciągłego podnoszenia swoich kwalifikacji. PR-owcy to osoby zorganizowane, które potrafią zarządzać czasem, budżetem i finansami. Często również to osoby obdarzone cechami przywódczymi, potrafią zarządzać zespołem i myśleć analitycznie. Posiadają również umiejętności perswazyjne. Praca w PR jest czasochłonna, wymagająca i stresująca. Pozytywne nastawienie przyda się i pomoże w utrzymaniu profesjonalnego podejścia wobec mediów i klientów. A odrobina krytycyzmu pomoże sformułować mocne i słabe strony alternatywnych rozwiązań, wyciągać wnioski lub zmienić podejście wobec problemu. PR-owiec to fighter, który musi kontrolować to co mówi, robi, a nawet myśli.

2. Jakie wymagania stawia to stanowisko przed potencjalnym kandydatem na nie?

Do podjęcia pracy w zawodzie specjalista ds. public relations przyda się wykształcenie wyższe. Niezbędna jest również wczesna wiedza zdobyta na stażu czy praktykach bezpośrednio w mediach lub strukturach PR. Ceniona jest także znajomość języków obcych, doskonałe zdolności organizacyjne czy znajomość rynku mediów. Dodatkowo PR-owiec powinien potrafić budować pozytywne relacje z klientem wewnętrznym i zewnętrznym oraz pracować pod presją czasu. A także posiadać tzw. lekkie pióro.

3. Czy z Pani punktu widzenia stanowisko to jest atrakcyjne i rozwojowe?

Z pewnością jest to rozwojowy zawód. Obecnie specjaliści ds. PR nastawieni są na komunikację w modelu sieciowym, eksperymentują z nowymi kanałami dystrybucji na rzecz tradycyjnych informacji prasowych. To powoduje, że branża ta jest interesująca, dynamiczna i zmusza do podejmowania nowych wyzwań i szukania nowych rozwiązań. Dla ambitnych, chcących uczyć się osób zawód ten ma przyszłość. Wszystko jednak zależy od nas samych oraz od tego, jak będzie przebiegać nasza ścieżka rozwoju zawodowego. Możemy bowiem ugrząźć na stanowisku PR-owca w firmie, w której nikt poza nami nie będzie wiedzieć co tak naprawdę oznacza obco brzmiąca anglojęzyczna nazwa public relations…

4. Czy według Pani osoba zaraz po ukończeniu studiów ma wystarczające umiejętności do samodzielnego objęcia stanowiska specjalisty ds. public relations? (z wiedzą nabytą tylko i wyłącznie na studiach na danym kierunku)

Wydaje mi się, że obecnie na uczelniach nadal jest za mało PR w PR. Z pewnością spowodowane jest to tym, że dziedzina ta w Polsce niestety jeszcze raczkuje i nie jest aż tak spopularyzowana. Dlatego na teoretyczne wyuczenie się PR w zupełności wystarczą dwa lata. Warto również podjąć studia licencjackie na innym kierunku, a później dokształcić się w zakresie promocji. Na pewno sama wiedza nie wystarczy do samodzielnego objęcia stanowiska specjalisty ds. public relations. Do tego potrzeba praktyki, praktyki i jeszcze raz praktyki. Nie wyobrażam sobie pracować jako PR-owiec i dopiero się uczyć zawodu. Specjalista ds. public relations musi być profesjonalistą, tutaj nie ma miejsca na błędy. Dlatego warto już na etapie studiów podjąć staż, praktyki w agencji lub dziale PR, obserwować rynek, poznawać różne case study  i śledzić poczynania ekspertów z branży.

5. Jakie cechy mogą negatywnie wpływać, a nawet czasem wykluczyć kandydata na stanowisko specjalisty ds. PR?

Na pewno nie do przyjęcia są osoby zamknięte w sobie, bez wyobraźni, umiejętności analitycznego myślenia i samodzielnego podejmowania decyzji. Melancholik nie znajdzie ukojenia w tym zawodzie. PR potrzebuje osób z charyzmą i ciekawą osobowością. Albo kochasz to co robisz, albo się do tego nie nadajesz. PR-owiec musi potrafić się przebić, inaczej jest po prostu nieskuteczny i nieprzydatny.

6. Jakie rady udzieliłaby Pani w kwestii budowania skutecznych sieci kontaktów?

Public relations wymaga cierpliwości, można się go nauczyć, wymaga zaplanowanego działania, ale również dopuszcza możliwość zmian, twórczego myślenia i kreatywności w tworzeniu kontaktów. Dlatego pamiętajmy, że budowanie relacji z mediami niewiele różni się od budowanie innych relacji. Bez uwierzenia w to, co robimy, nie ma sensu innym „wciskać” tematy, które sami uważamy za nudne i mało wartościowe. Liczy się pozytywne podejście, nawet jeśli druga strona jest kapryśna i marudna. PR-owcy są trochę jak sprzedawcy. Muszą być wiarygodni, dobrze znać firmę czy produkt, o którym piszą i umiejętnie zaangażować w swoją historię tak, aby inni zechcieli ją poznać.

7. Jak, z Pani punktu widzenia, przebiega typowy dzień pracy osoby na tym stanowisku?

Istotą PR jest prowadzenie uczciwego dialogu z klientami, mediami, społecznościami lokalnymi czy organizacjami. Praca PR-owca nie powinna polegać na kupowaniu mediów czy organizowaniu wydarzeń. Tymczasem często do codziennych zadań PR-owca należy wsparcie działań marketingowych, sprzedażowych i to najlepiej w krótkim czasie. Prawdziwy PR-owiec jest w pierwszej kolejności doradcą, później dopiero wykonawcą. Dlatego ciężko jest określić typowy dzień pracy specjalisty od PR – jego zadania często są uzależnione od osób decyzyjnych i ich wiedzy na ten temat.

8. Czy z Pani obserwacji osoby z branży czerpią satysfakcję ze swojej pracy?

Osoby, które znam i które pracują obecnie w marketingu lub PR to pasjonaci. Bez zamiłowania do tego zawodu szybko zrezygnowałyby z niego. Oczywiście malkontentów nie brakuje – ciężko jest wszystkich zadowolić. Ale jeśli umiejętnie pokierujemy swoim rozwojem i z uporem maniaka będziemy dążyć do osiągnięcia sukcesu – z pewnością go osiągniemy. Osobiście samą mnie to spotkało. Jeszcze kilka lat temu nie pomyślałabym, że najważniejszy branżowy magazyn „Press” poprosi mnie o przesłanie swojej oceny na temat polskich profili agencji na Facebooku. A jednak udało się mi. Sukces leży w zasięgu ręki, mam tego świadomość, jednak do takich przemyśleń trzeba również dojrzeć.

9. Czy rzeczywisty obraz pracy na tym stanowisku pokrywa się z wyobrażeniami ze studiów na jego temat?

PR nie jest profesją taką jak prawo czy medycyna, gdzie każdy wcześniej jest przyuczony do zawodu, musi skończyć określone studnia, bez których nie mógłby wykonywać zawodu. W dziedzinie public relations nie jest to wymagane, przez co obraz samego PR jest rozmazany, nieostry i niejasny. Na studiach uczymy się przede wszystkim idealnego PR, jaki spotkać można w Stanach Zjednoczonych. Nie da się ukryć, że daleko jeszcze nam do takiego poziomu, do takiej świadomości i takiej profesji. Dlatego moim zdaniem obraz jaki otrzymujemy na temat PR na studiach jest niestety wyidealizowany. Choć mam nadzieję, że wraz z rozwojem branży szybko to się zmieni.

Pozdrawiam,

PR-owiec

Może Ci się również spodoba