Absolutnie przemyślany marketing

Case study: Czy nieodparte dążenie do coraz szerszego stosowania marki popłaca?

Absolut Tune

Czytaliście może książkę „22 niezmienne prawa marketingu” autorstwa Al Ries i Jack Trout? Jeśli nie, a zajmujecie się marketingiem lub public relations, to koniecznie nadróbcie tą zaległość.

Zgodnie z ich teorią, a dokładnie najważniejszym i najczęściej łamanym 12 prawem marketingu (Prawem rozszerzania asortymentu) – firma odnosi sukces wtedy, gdy specjalizuje się w danej dziedzinie.

Jednak często zdarza się tak, że pochłonięte zyskiem i żyjące przekonaniem o swojej idealności firmy, postanawiają rozszerzyć zakres swoich usług pod tą samą marką. Niestety, takie myślenie najczęściej prowadzi donikąd…

Zamiast mieć jeden, dobry produkt, z którym będą identyfikować się konsumenci tworzą setki, beznadziejnych pod względem PR-owym. Przykład? Dobrze nam kojarzona z napojami Coca-Cola, postanowiła zawładnąć światem mody i poszerzyła swoją działalność o produkcje ubrań. Gdyby firma tworzyła swój nowy asortyment pod inną marką nie byłoby źle… A tak wyobraźcie sobie ciuchy marki Coca-Cola – kto by je nosił? Oczywiście, pomysł okazał się wielką klapą. Dlatego często: mniej = więcej.

Trzeba coś poświęcić, żeby coś zdobyć

Co więc robić? Radze zastosować się do 10 prawa marketingu (Prawo podziału) i zdecydować się na rozszerzenie swojego asortymentu w obrębie tego samego rynku. Przykład? Firma Absolut zamiast sprzedawać np. komputery pod swoim szyldem, ostatnio zdecydowała się, jako pierwsza wypuścić nietypowy produkt w ciekawym designerskim opakowaniu. A mianowicie ich nowość swoim wyglądem przypomina trochę szampana, ma klasyczny korek, kolor, a także bąbelki. Jednak Absolut Tune to ciekawe połączenie klasycznej wódki i białego wina. Tym samym marka stała się pierwszą firmą, która produkuje taki alkohol i jako pierwsza zajęła ten obszar rynku, nie zmieniając przy tym ideologii firmy.

Absolut Tune

Absolut Tune

Absolut TuneŹródło: http://adsoftheworld.com/

Czytając recenzje odnośnie Absolut Tune, stwierdzam, w oparciu o podniebienie degustatorów – produkt swoim smakiem nie powala, ale za to na moje PR-owe oko – swoim designem i wyczuciem marketingowym wiele nadrabia.

Wniosek – nie warto być wszystkim dla wszystkich!

Może Ci się również spodoba

  • wpis jest fantastyczna, bardzo dziekuje za takie naswietlenie tematu. Wiele rzeczy mnie w niej zadziwilo, ale zawsze dobrze jest nauczyc sie czegos nowego. Bede tu wpadac, jak to sie mowi, na bank.